Way That You Move

4/22/2011 Autor: Tomek



O projekcie Thrill Kill pisała jakiś czas temu Kasia, przy okazji ich debiutanckiej produkcji "Night Skys". Chłopaki podrzucili swoją kolejną epkę, a w zasadzie jeden autorski track, plus remiksy w załączniku... dalej kontynuując wypracowaną przez siebie house'ową formułę, inspirowaną francuskim brzmieniem sprzed nastu lat. Tytułowy "Way That You Move" jest trochę konwencjonalny, nieco rozmarzony, no i niebezpiecznie przebojowy... a w okolicach 98 roku, bez większego problemu mógłby śmigać na Vivie.

Jeżeli ktoś przespał drugą połówkę lat 90, a później nie załapał się na moment triumfu bloga Disco Dust, to ekipa Thrill Kill przygotowała przyśpieszony kurs. Można ściągnąć, posłuchać i odrobić zadanie.

Thrill Kill - Way That You Move

Exceedance

12/14/2010 Autor: Tomek



The Loveliers - Exceedance

Desant

5/13/2010 Autor: Tomek



Moje zainteresowanie polskim rapem bywa raczej falowe. Albo długo upajam się zwrotkami o bolączkach rówieśników, albo mam lepsze rzeczy do roboty. Czasem się skuszę na jakąś rekomendację, chociaż z tym to też u mnie różnie bywa. Ostatnio Duże Pe rzucił mi garść propozycji warszawskich freestyle'owców. Tych młodszych, zaliczanych do "nowej fali", na których podobno warto mieć oko. Średnia wieku wynosi 20. Sounds good.

Pierwszy na warsztat poszedł Trzy-Sześć z albumem "Desant" i przyznam się, że dawno nie czułem takiego relaksu, łykając kolejne wersy. Całość tworzy bardzo spójny obraz, z wyraźnym pomysłem, no i przede wszystkim przy tej swojej "wyluzowanej konwencji", szczędzi nam grubych rozkmin i zbyt wielu miałkich banałów. Sounds good.

Debiutancki album "Desant", możecie w całości pobrać m.in. bezpośrednio z myspace'a artysty.

Trzy-Sześć - Dalej tu stoję feat. Solar (Paweu Remix)
Trzy-Sześć - Między
Trzy-Sześć - Mrużę oczy feat. Flint
Trzy-Sześć - Na tacę feat. Muflon

Vice Magazine - Polish Edition

12/17/2009 Autor: Anonimowy



"Odważny, bystry i przezabawnie ordynarny"

Niestety to nie o Twoim starym. Tak o nas napisał Vissionare. VICE Magazine wchodzi do Polski! Obojętnie gdzie wchodzimy, wchodzimy na pełnej kurwie, by zacytować kibola Arki Gdynia.

Czemu warto? Bo nie mamy na koncie żadnego słabego układu, nie napisaliśmy o nikim dobrze, by o nas napisał dobrze. Za to wielokrotnie napisaliśmy o kimś źle i dostaliśmy w zamian to samo. Tak, wpuszczamy reklamodawców, ale to oni zależą od nas, nie my od nich. Nie zobaczysz u nas reklamy pasty do zębów, a nawet reklama grubego brandu będzie reklamą wybrudzoną specjalnie dla naszych potrzeb. Nie zapomnij, że VICE jest za FREE! Z czegoś żyć musimy , wolimy z hajsu koncernów, niż z Waszego.

Z każdym wydaniem rozchodzi się prawie milion kopii w 22 krajach świata. Każda z nich pokazuje faka wielkiego jak Tadżmahal całej kulturze spod znaku glejmur. Piszemy tak, jak chcemy pisać i nie zmienimy stylu, bo wbijamy w koniunkturę.

Wreszcie dotarliśmy do Polski – po raz kolejny przed Polską była nawet Bułgaria. Lacha. Grunt, że jesteśmy. Budujemy społeczność – w ciągu 5 dni dobijamy do 1000 fanów na facebooku. Niebawem rusza oficjalna strona www.viceland.com/pl - tam nas znajdziecie. Póki co, szukajcie nas na FB – VICE POLSKA. Już wkrótce na papierze, u Ciebie w mieście.

Łukasz Chomyń